Zaspałem

Zaspałem kiedyś raz
Nie zbudził mi się czas
Nie włączył mi się wzrok
I nie zadziałał strach

Czy świato-ogląd padł
Animusz spalił się
Czy prądu było brak
Nie włączył mi się świat
Nie było mnie tu i tam
Nie przesuwałem ścian
Nie prostowałem drzew
Nie malowałem traw

W nieobudzeniu tam
Poznałem siebie sam
Umiejscowiłem się
Wśród traw, polan i drzew
Nie stałem wtedy się
Nie byłem wtedy wam
Lecz byłem sobie sam

I po co teraz tu
Używać wielkich słów
Żałować że już nie
Cóż los wyłączył cię

Pin It on Pinterest